
Koniec kwartału, do planu brakuje kilku procent, a dwoje najlepszych handlowców właśnie złożyło wypowiedzenie. W takich chwilach widać, na czym polega praca dyrektora sprzedaży. To nie jest po prostu najlepszy sprzedawca w firmie, tylko trener, strateg i analityk w jednym: buduje zespół, ustala cele, wybiera kanały, którymi produkt trafia do klientów, i co tydzień sprawdza, czy liczby zmierzają we właściwą stronę. Odpowiada przed zarządem za przychody, a przed swoimi ludźmi za to, by mieli szansę wygrywać.