
Łacina i greka uchodzą za języki martwe, ale filolog klasyczny ma z nimi do czynienia na co dzień — i wcale nie tylko w bibliotece. W archiwach czekają łacińskie listy, kroniki i akta miejskie, których nikt jeszcze nie przetłumaczył. Lekarze, prawnicy i biolodzy wciąż posługują się terminami z antycznymi korzeniami, a twórcy filmów i gier sięgają po mity. Filolog klasyczny odczytuje dawne teksty, przekłada je na współczesną polszczyznę, komentuje i uczy innych, jak je rozumieć. To praca dla kogoś, kto lubi zagadki, słowa i historię jednocześnie.