
Prąd w gniazdku i ciepło w kaloryferze wydają się czymś oczywistym — dopóki nie zabraknie ich w mroźny wieczór. To, że działają, zawdzięczamy między innymi inżynierom energetyki. Projektują sieci, stacje i instalacje, nadzorują budowę elektrowni i ciepłowni, planują przeglądy i remonty, analizują awarie i szukają sposobów, by marnować mniej energii. Pracują na styku elektrotechniki, mechaniki i informatyki, a coraz częściej także odnawialnych źródeł, magazynów energii i inteligentnego sterowania siecią.

Panele na dachu domu, wiatraki na horyzoncie, biogazownia za wsią — energetyka odnawialna to już codzienny krajobraz. Mało kto wie jednak, ile pracy kryje się za jedną instalacją: pomiary wiatru i nasłonecznienia, dobór urządzeń, obliczenia, uzgodnienia z operatorem sieci, z gminą i właścicielami gruntów, a potem lata monitorowania i serwisu. Inżynier urządzeń i systemów energetyki odnawialnej projektuje, uruchamia i nadzoruje instalacje czerpiące energię ze słońca, wiatru, wody, ziemi i biomasy. To zawód na styku elektrotechniki, mechaniki, ochrony środowiska i zarządzania projektami.