
Dom spokojnej starości kojarzy się z ciszą, ale dla jego kierownika to miejsce, w którym każdego dnia trzeba pogodzić dziesiątki spraw naraz: grafik opiekunek, dietę mieszkanki z cukrzycą, zapowiedzianą kontrolę, rozmowę z synem zaniepokojonym stanem ojca i budżet, który musi się domknąć. To praca menedżera, ale w miejscu, które dla kilkudziesięciu osób jest po prostu domem — często ostatnim. Kierownik odpowiada za to, by opieka była bezpieczna i godna, zespół miał dobre warunki pracy, a placówka działała zgodnie z przepisami i nie traciła pieniędzy.

Pani Helena ma osiemdziesiąt siedem lat, kilka chorób przewlekłych i dziesięć opakowań leków na stoliku. Po upadku w łazience trafia do szpitala trochę zdezorientowana i bardzo przestraszona. Leczenie jednej choroby niewiele tu da – trzeba spojrzeć na całego człowieka: czy je, czy dobrze widzi, czy leki się nie gryzą i kto pomoże jej po powrocie do domu. Tak pracuje pielęgniarka geriatryczna. Jej celem nie jest tylko wyleczenie, ale to, by starszy pacjent jak najdłużej był samodzielny i czuł się sobą.

Młody mężczyzna po wypadku oddycha przez rurkę tracheotomijną, je przez sondę i nie wstaje z łóżka. Wraca jednak do domu, bo rodzina chce się nim opiekować – i potrzebuje kogoś, kto pokaże, jak robić to bezpiecznie. Pielęgniarka opieki długoterminowej pracuje z ludźmi, których stan nie poprawi się w kilka dni: przewlekle chorymi, po udarach i urazach, z ciężkimi niepełnosprawnościami. Jej zadaniem jest zapewnić im jak najlepsze życie i jak najwięcej samodzielności – przez miesiące, a często przez lata.

Nie wszystkie choroby da się wyleczyć, ale prawie zawsze można sprawić, by człowiek mniej cierpiał. Na tym polega opieka paliatywna. Pielęgniarka, która się w niej specjalizuje, opiekuje się pacjentami z zaawansowaną, nieuleczalną chorobą – w hospicjum, na oddziale medycyny paliatywnej lub w domu chorego. Uśmierza ból i duszność, dba o ciało, ale przede wszystkim jest obok: rozmawia, słucha, pomaga rodzinie przygotować się na pożegnanie. To praca trudna, a zarazem – jak mówią ci, którzy ją wykonują – wyjątkowo sensowna.