
Ile nawozu potrzebuje pole pszenicy, które w poprzednim sezonie dało słabszy plon? Rolnik może zgadywać, agrochemik — sprawdzić. Ten zawód łączy laboratorium z polem uprawnym: zaczyna się od próbki gleby, rośliny albo paszy, a kończy na konkretnej rekomendacji dla gospodarstwa lub na nowym preparacie, który trafia do produkcji. Agrochemik bada, jak związki chemiczne krążą między glebą, roślinami i zwierzętami, i dba o to, by nawożenie oraz ochrona roślin były skuteczne, a przy tym bezpieczne dla wód, gleby i ludzi, którzy jedzą plony.

Worek ze śmieciami znika sprzed domu raz w tygodniu i dla większości ludzi na tym sprawa się kończy. Dla inżyniera od gospodarki odpadami to dopiero początek: trzeba zaplanować trasy śmieciarek, zaprojektować sortownię, kompostownię czy instalację odzysku energii, dopilnować, by składowisko nie zatruwało wód podziemnych, a z odpadów odzyskać jak najwięcej surowców. Inżynier inżynierii środowiska w tej specjalności łączy technologię, logistykę i ekonomię, by miasto było czyste, a na składowisko trafiało jak najmniej.