
Scenariusz może być genialny, a reżyser utalentowany, ale bez pieniędzy, ekipy, sprzętu, harmonogramu zdjęć i umów film nigdy nie powstanie. Ktoś musi to wszystko zebrać, policzyć i dopilnować – od pierwszego pomysłu aż po premierę. Tym kimś jest producent filmowy. Szuka projektów, przekonuje inwestorów, kompletuje zespół, pilnuje budżetu i terminów, a na końcu dba o to, żeby film trafił do widzów. To praca dla osób, które kochają kino, ale równie dobrze czują się w negocjacjach, kosztorysach i rozmowach z ludźmi.

Dwie minuty na ekranie, które widz ogląda z zapartym tchem, mogą oznaczać cały dzień zdjęciowy, kilkudziesięciu ludzi na planie i dziesiątki powtórzonych ujęć. Ktoś musi wiedzieć, po co to wszystko – jak scena ma wyglądać, brzmieć i co ma poczuć widz. Tym kimś jest reżyser filmowy: autor artystycznej wizji filmu, który prowadzi aktorów, współpracuje z operatorem, scenografem i montażystą, a na koniec odpowiada za to, co zobaczy publiczność. To zawód dla wytrwałych marzycieli, którzy umieją też dowodzić zespołem.