
Deska kupiona w markecie potrafi się wygiąć po tygodniu w ciepłym mieszkaniu, a stół z litego drewna przetrwa trzy pokolenia. Różnica nie bierze się z przypadku, tylko z wiedzy o tym, jak drewno schnie, pracuje, łączy się z klejem i znosi obróbkę. Inżynier technologii drewna zamienia pień drzewa w tarcicę, sklejkę, płyty, belki konstrukcyjne, podłogi i meble. Projektuje procesy produkcyjne, dobiera surowce i maszyny, kontroluje jakość i szuka sposobów, by z każdego metra sześciennego drewna wycisnąć jak najwięcej, a odpadów było jak najmniej.

Czajnik, który dobrze leży w dłoni i nie parzy palców. Krzesło, które można złożyć jednym ruchem. Wiertarka, którą łatwo obsłużyć w rękawicach. Ktoś musiał wymyślić nie tylko, jak te przedmioty wyglądają, ale też jak działają, z czego są zrobione i jak je wyprodukować w tysiącach sztuk. Tym kimś jest projektant wzornictwa przemysłowego. Łączy wrażliwość artysty z myśleniem inżyniera i wiedzą o ludziach, a jego praca kończy się dopiero wtedy, gdy gotowy produkt trafia do sklepu albo do fabryki.