Korzystanie z wizerunku żon w polityce to zwyczaj amerykański. Tamtejsze żony wspierają mężów w kampanii, współuczestnicząc w tworzeniu wizerunku polityka jako dobrego męża stanu i dobrego męża. Swoją rolę w tym sielskim obrazku mają też do odegrania dzieci – zadowolone i uśmiechnięte, świadczą o tym, że kandydat jest dobrym ojcem. Wszystko to razem składa się na wizerunek człowieka, któremu można zaufać, bo skoro potrafi uszczęśliwić rodzinę, zapewne uda mu się też zapewnić szczęście większej lub mniejszej społeczności.
Autor: Eliza Olczyk, Mężowie i żony, „Rzeczpospolita”, 7 sierpnia 2000