
Robot spawalniczy w fabryce samochodów wykonuje tysiące identycznych spoin i nigdy się nie męczy. Ale ktoś musiał go nauczyć, gdzie ma spawać, jak szybko się poruszać i co zrobić, gdy coś stanie mu na drodze. Inżynier automatyki i robotyki nie buduje zabawek z filmów science fiction – projektuje układy sterowania, programuje roboty i linie produkcyjne, dobiera czujniki i pilnuje, by maszyny pracowały bezpiecznie obok ludzi. To zawód dla osób, które lubią, gdy kod zamienia się w ruch.

Butelka przesuwa się po taśmie, czujnik ją wykrywa, zawór dozuje napój, nakrętka wkręca się sama, a kamera odrzuca egzemplarz z krzywą etykietą. Wszystko trwa ułamek sekundy i powtarza się tysiące razy na godzinę. Ktoś musiał dobrać silniki i czujniki, zaprojektować szafę sterowniczą i napisać program, który mówi maszynie, co ma robić – i jak zachować się, gdy coś pójdzie nie tak. Inżynier elektryk automatyk stoi na styku elektrotechniki i programowania: łączy kable, napędy i elektronikę z logiką sterowania, dzięki której fabryki, oczyszczalnie i magazyny pracują same.

Robot, który sam odkłada paczki na właściwe palety, drukarka 3D, odkurzacz omijający meble, linia produkcyjna, która zatrzymuje się, zanim ktoś wsunie rękę w niebezpieczne miejsce. Każde z tych urządzeń to połączenie mechaniki, elektroniki i oprogramowania. Ktoś musiał je zaprojektować, zbudować, uruchomić i nauczyć pracy. Inżynier mechatronik porusza się swobodnie między tymi światami: rysuje konstrukcję, dobiera silniki i czujniki, programuje sterownik, a potem sprawdza, czy całość działa tak, jak zakładano. To zawód dla tych, którzy nie chcą wybierać jednej dziedziny techniki.

Drzwi do serwerowni otwierają się tylko po przyłożeniu karty i podaniu kodu, czujka dymu w magazynie w kilka sekund uruchamia alarm, a kamera na parkingu wyraźnie widzi także w nocy. Żeby takie zabezpieczenia działały, ktoś musiał przeanalizować zagrożenia, dobrać urządzenia, zaprojektować ich połączenie i dopilnować montażu. Tym właśnie zajmuje się inżynier systemów zabezpieczeń technicznych osób i mienia. Projektuje i wdraża systemy alarmowe, kontroli dostępu, monitoringu wizyjnego i sygnalizacji pożaru, a potem dba o ich sprawność.

Pociąg jedzie sto sześćdziesiąt kilometrów na godzinę, a maszynista widzi przed sobą zielone światło. Ufa mu bez wahania i ma rację, bo za tym jednym sygnałem stoi cały łańcuch urządzeń: czujniki wykrywające zajętość toru, zwrotnice z kontrolą położenia i logika, która nie pozwoli podać sygnału zezwalającego, jeśli coś jest nie tak. Inżynier urządzeń zabezpieczenia i sterowania ruchem kolejowym projektuje, uruchamia, sprawdza i utrzymuje te systemy. To praca na styku automatyki, elektroniki i kolei, w której pomyłka po prostu nie wchodzi w grę.

Na hali produkcyjnej nagle zapada cisza. Taśma stoi, operatorzy rozkładają ręce, a kierownik zmiany liczy, ile kosztuje każda minuta przestoju. W takiej chwili wszyscy patrzą na jedną osobę – inżyniera utrzymania ruchu. Musi szybko przywrócić maszyny do pracy, ale jeszcze ważniejsze jest to, co robi na co dzień: planuje przeglądy, analizuje przyczyny awarii i wprowadza zmiany, dzięki którym takie chwile zdarzają się coraz rzadziej. To zawód dla ludzi, którzy lubią maszyny, myślą przyczynowo i nie paraliżuje ich presja.

Na lądzie, gdy psuje się instalacja, dzwoni się po serwis. Na środku oceanu serwisu nie ma – jest oficer automatyk okrętowy. To on dba o to, by prąd z generatorów płynął bez przerwy, automatyka siłowni pilnowała silnika, a radar i łączność działały wtedy, gdy są najbardziej potrzebne. Zna się na elektryce, elektronice i sterownikach, a do tego potrafi zaplanować części zamienne na wiele tygodni rejsu. To praca dla inżynierów, którzy lubią technikę i nie boją się życia z dala od lądu.

Inżynierka wymyśliła nowy sposób chłodzenia baterii, a mała firma kosmetyczna chce, by nikt nie skopiował jej nazwy i opakowania. Obie potrzebują kogoś, kto rozumie zarówno technikę, jak i prawo. Rzecznik patentowy pomaga chronić wynalazki, znaki towarowe i wzory przemysłowe: ocenia, czy pomysł jest naprawdę nowy, pisze zgłoszenia patentowe, prowadzi sprawy przed urzędami i reprezentuje klientów w sporach o naruszenia. To zawód dla osób, które lubią zrozumieć, jak coś działa, i potrafią opisać to tak precyzyjnie, że każde słowo ma znaczenie prawne.

Respirator, pompa infuzyjna, tomograf, endoproteza stawu biodrowego – w szpitalu technika jest dosłownie wszędzie i często decyduje o życiu. Lekarz musi mieć pewność, że monitor pokazuje prawdziwe wartości, a aparat do dializy nie zatrzyma się w połowie zabiegu. Specjalista inżynierii medycznej stoi na styku techniki i medycyny: projektuje urządzenia i implanty, dobiera sprzęt dla szpitali, nadzoruje jego pracę i szkoli personel. To zawód dla ścisłowców, którzy chcą, by ich wiedza bezpośrednio pomagała pacjentom.
Automatyka i robotyka - studia I stopnia trwają przynajmniej 7 semestrów. Liczba punktów ECTS≥210. Absolwent ma wiedzę z informatyki, analizy sygnałów, regulacji automatycznej, robotyki, algorytmów decyzyjnych i obliczeniowych. Absolwenci są przygotowani do eksploatacji, uruchamiania i projektowania systemów automatyki i robotyki w wielu zastosowaniach.
Automatyka
Automatyka (ang. automatic control lub control engineering) – dziedzina techniki i nauki, która zajmuje się zagadnieniami sterowania różnorodnymi procesami, głównie technologicznymi i przemysłowymi (zwykle bez udziału lub z ograniczonym udziałem człowieka).
Robotyka
Robotyka – interdyscyplinarna dziedzina wiedzy działająca na styku mechaniki, automatyki, elektroniki, sensoryki, cybernetyki oraz informatyki. Domeną robotyki są również rozważania nad sztuczną inteligencją – w niektórych środowiskach robotyka jest wręcz z nią utożsamiana.