
Czy trzeba umieć ładnie rysować, żeby skorzystać z arteterapii? Wcale nie – i to bywa największym zaskoczeniem. Arteterapeuta nie ocenia prac pod kątem estetyki i nie uczy techniki plastycznej. Wykorzystuje malowanie, lepienie z gliny, muzykę, ruch czy pracę z tekstem jako drogę do emocji, o których trudno opowiedzieć słowami. Pracuje z dziećmi, dorosłymi i seniorami: w szpitalach, ośrodkach terapii, szkołach i domach pomocy. Łączy wiedzę o sztuce z psychologią i pedagogiką, a jego najważniejszym narzędziem jest relacja z drugim człowiekiem.

Pacjent po udarze nie potrafi wypowiedzieć zdania, ale zaśpiewa znaną piosenkę od początku do końca. Dziecko, które unika kontaktu wzrokowego, zaczyna odpowiadać rytmem na rytm bębenka. Takie chwile są codziennością muzykoterapeuty. To specjalista, który wykorzystuje muzykę – słuchaną, śpiewaną, graną i improwizowaną – do osiągania konkretnych celów terapii: poprawy mowy i ruchu, wyrażania emocji, budowania relacji, łagodzenia lęku i bólu. Pracuje z dziećmi, seniorami, pacjentami szpitali i hospicjów. Musi być jednocześnie muzykiem i terapeutą.