
Nad głową przelatuje samolot, a kilometry niżej, w sali bez okien, ktoś właśnie poprosił jego pilota o zmianę wysokości, bo za kilka minut jego trasa przetnie się z trasą innej maszyny. Pasażerowie niczego nie zauważą – i o to chodzi. Kontroler ruchu lotniczego dba o to, żeby samoloty startowały, lądowały i przelatywały nad krajem w bezpiecznych odstępach. Pracuje na wieży lotniska albo w centrum kontroli, przy ekranach radarowych i radiu, głównie po angielsku. To zawód dla osób, które w stresie myślą jaśniej, a nie mniej jasno.