
Komunikat powodziowy w wiadomościach trwa kilkanaście sekund: „fala kulminacyjna dotrze jutro wieczorem”. Za tym zdaniem stoją pomiary na rzekach, modele przepływu i ludzie, którzy potrafią z nich wyczytać, jak wysoko podniesie się woda. Inżynier inżynierii środowiska zajmujący się gospodarką wodną i hydrologią bada, ile wody płynie w rzekach, ile jest jej w gruncie i zbiornikach, i jak ją mądrze dzielić między miasta, rolnictwo, przemysł i przyrodę. Pracuje też nad tym, by powodzie i susze wyrządzały jak najmniej szkód.
Bada klimat i związane z nim wieloletnie układy stanów pogody; zajmuje się badaniem procesów kształtujących klimat w powiązaniu z oddziaływaniem czynników geograficznych globalnych, regionalnych i lokalnych; wykonuje opracowania przydatne w wielu dziedzinach, jak np. w rolnictwie, leśnictwie, lecznictwie uzdrowiskowym, turystyce, planowaniu przestrzennym, urbanizacji, ekologii itp.