
Akt nadania ziemi sprzed kilku stuleci, księga meldunkowa, której szuka ktoś odtwarzający dzieje rodziny, plany kamienicy potrzebne konserwatorowi – wszystko to musi dać się odnaleźć. Archiwista nie jest strażnikiem zakurzonych półek, tylko specjalistą od pamięci instytucji i całego społeczeństwa. Przejmuje dokumenty, ocenia, co ma trwałą wartość, porządkuje je według zasad archiwistyki, opisuje w inwentarzach i bazach danych, a potem pomaga badaczom, urzędom i zwykłym ludziom znaleźć to, czego szukają.

Pożółkły list z pieczęcią, akta z sądu sprzed stu lat, nagranie rozmowy z kimś, kto pamięta wojnę – dla większości ludzi to stare papiery i ciekawostki. Dla historyka to świadkowie, których trzeba przesłuchać, porównać i sprawdzić, czy mówią prawdę. Historyk odtwarza przeszłość na podstawie źródeł, a potem opowiada o niej tak, by inni mogli ją zrozumieć: w książce, na lekcji, na wystawie, w filmie czy podcaście. W świecie, w którym łatwo o fałszywe informacje i wygodne mity, umiejętność krytycznego czytania źródeł i budowania uczciwej opowieści o tym, co się wydarzyło, jest cenniejsza, niż mogłoby się wydawać.