
W serialach kryminalnych wynik „toksykologii” przychodzi po jednej scenie i od razu wskazuje winnego. W prawdziwym laboratorium na odpowiedź pracuje się dniami, a każda liczba musi wytrzymać pytania obrońcy na sali sądowej. Specjalista laboratoryjnej toksykologii sądowej bada krew, mocz, włosy i tkanki pobrane po wypadkach, przestępstwach i niewyjaśnionych zgonach, a także tabletki, proszki i płyny zabezpieczone jako dowody. Ustala, co zadziałało i w jakim stężeniu, a potem zamienia wynik w opinię dla sądu, prokuratury lub policji.

Na oddział trafia nastolatek po nieznanej tabletce z imprezy, a prokurator pyta, czy kierowca prowadził pod wpływem leków. W obu przypadkach nie wystarczy zgadywać — ktoś musi wiedzieć, czego szukać we krwi, jak odczytać wynik i co z niego naprawdę wynika. Farmaceuta specjalizujący się w toksykologii jest ekspertem od tego, jak leki, narkotyki, pestycydy czy rozpuszczalniki działają na organizm i od jakiej dawki zaczynają szkodzić. Pracuje w laboratorium, wspiera lekarzy przy zatruciach, przygotowuje opinie dla sądów i ocenia bezpieczeństwo substancji chemicznych.